Poszukiwacze zaginionej oleju miarki

Image for Poszukiwacze zaginionej oleju miarki

Do dziś nie potrafi wyjaśnić jak w rzeczywistości stał się właścicielem kawałka amerykańskiej historii, jakim był (i wciąż ma nadzieję, że będzie) jego malinowy Ford Explorer.


Zawsze pociągała go niemiecka technologia. W szczególności lubił auta marki, która potocznie kojarzona była z nadchodzącymi wydatkami.
Jak więc wytłumaczyć fakt, iż pomimo braku bawarskiego pochodzenia, również jego auto śmiało zasługiwało na miano generującego wydatki. Czyżby amerykanie pozazdrościli Niemcom popularności ich marki i zbyt dosłownie podeszli do kwestii kopiowania cech charakterystycznych dla tamtejszych aut?
Być może coś w tym było – w końcu Ford Explorer przez pewien czas był jednym z najlepiej sprzedających się aut w USA.Komfortowe wyposażenie, luksusowe dodatki… analogii zapewne można by znaleźć znacznie więcej…

no i te skrzynie biegów… automaty…

Wiedział,że zakup jakiegokolwiek środka lokomocji wiąże się z wydatkami – zarówno pachnący nowością czteroślad jak i ten, który pamięta czasy rozpadu Związku Radzieckiego. Głęboko jednak wierzył, że problem ten jego nie dotyczy.
Nie podejrzewał, że zostało mu około 600 kilometrów życia.

2.

Światła samochodów tańczyły na metalizowanej powierzchni malinowego lakieru jakim pokryty był jego samochód. Pomimo miejscowych śladów korozji wciąż był samochodem, który choć na chwilę przykuwał uwagę przechodniów. Tych mniej spostrzegawczych raczył melodią stukających popychaczy, które w akompaniamencie przerdzewiałego tłumika i skrzypiących resorów unosiły się w nicość ciężkiego miejskiego powietrza.

bloto

Wzniesienie nie należało do wysokich. Nadchodzący świt wyraźną linią odcinał jego szczyt od jaśniejącej tafli nieba.
Ryk silnika, towarzyszący nagłemu wzrostowi obrotów wyrwał go z porannego letargu. Dopiero w tej chwili dojrzał niebieską mgiełkę unoszącą się za samochodem. Kwadratowy nos SUVa skierował się na pobocze.
Kierowca nie bacząc na przejeżdżające samochody, ukląkł na żwirowym poboczu. Niczym ratownik medyczny nachylił się spoglądając na ofiarę własnego niedbalstwa.
Każdy kolejny gram wyciekającego płynu odbijał się od podłoża echem, które dudniło w jego głowie w postaci pytania, które miał zamiar sobie zadać jeszcze wielokrotnie w najbliższej przyszłości

czy terminowa wymiana oleju i filtra uchroniłaby mnie przed tym wypadkiem…

Zbłąkanych podróżników, poszukiwaczy zaginionej miarki,  bliskich wyruszenia na ostatnią krucjatę zapraszamy do działu WARSZTAT.  Odnalezienie odpowiedzi na nurtujące was pytania, niejednokrotnie okazuje się być łatwiejsze niż poszukiwanie świętego Graala

Forum – DZIAŁ WARSZTAT